Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pokój Życzeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pokój Życzeń. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2016

043 Amortentia

Na stronie: http://pl.harrypotter.wikia.com/ możemy przeczytać, że:
"Walentynki lub Dzień świętego Walentego (ang. Valentine's Day) — obchodzone czternastego lutego święto zakochanych popularne zarówno wśród czarodziejów, jak i mugoli. Walentynki nazywane są także Dniem zakochanych oraz Dniem Świętego Walentego, od którego imienia wzięła się nazwa święta."

Nie jestem fanką Lockharta, ani tym bardziej śpiewających walentynek w postaci gnomów, którą Ginny zafundowała Harryemu, ale wydaje mi się, że to idealna pora na "eliksirową koszulkę". Inspirowaną oczywiście napojem miłosnym skoro zdecydowałam się już na tematyczny wpis ;) W czarodziejskim świecie Amortentia (albo też amortencja w wersji polskiej) to najsilniejszy na świecie eliksir miłosny powoduje silne zadłużenie, albo wręcz obsesję. Jej zapach każdy odczuwa inaczej, w zależności od tego, co go najbardziej pociąga.



Nazwa eliksiru tak mi się spodobała, że koniecznie zachciałam umieścić ją na koszulce. Oczywiście zadbałam też o miłosny motyw i błyskawicę ;)



Koszulka z second handu. Ręcznie farbowana farbami do tkanin, głównie kolorem magenta. Ma delikatny efekt ombree (na górze jest jaśniejsza, gdyby ktoś nie zauważył ^^). Również ręcznie malowana farbami również do tkanin, żeby moty długo pozostał w dobrej jakości.


Wymiary:
długość: ok. 55 cm
szerokość: ok, 42 cm

Jest krótka i bardzo fajnie się dopasowuje. Będzie idealna na lato, chociaż nie zapominam, że za oknem śnieg z deszczem, Zapewniam, że ze swetrami też super się komponuje i ładnie ożywia stylizację :D Czy ktoś chciałby ją przygarnąć? 
Proszę pisać na maila: alohomor.art@gmail.com



A jak tam wasze plany na walentynki? ;)


poniedziałek, 25 stycznia 2016

042 Keep calm because Weasley is our king

Wzrost zainteresowania hasłem KEEP CALM, miał już jakiś czas temu. Internety już dawno zdążyły  żyć wieloma nowymi trendami do naśladowania. Mimo to co jakiś czas można wychwycić nowe, urzekające kombinacje. Mi osobiście nie dawały spokoju hasła związane z Harrym Potterem i chyba nie znalazłabym wytchnienia gdybym nie umieściła któregoś na bluzce. 
Ostatecznie moje serce podbiło "Weasley is our king", bo dodatkowo dało mi możliwość stworzenia ognistego ombre w sam raz dla gorliwego Gryfona, 


Koszulka farbowana i malowana ręcznie farbami do tkanin. 
Modyfikowany krój i ponownie obszywany dekolt.

Wymiary:
długość: 59 cm
szerokość: 44 cm 



Dodam tylko, że koszulka idealnie ożywi każdą czarodziejską stylizację i nie nadaje się do założenia jedynie na mecz Quidditcha. Ostatecznie mi nie jest do twarzy w tak ognistych, czerwonych barwach, więc jeżeli ktoś chciałby ją nabyć to śmiało proszę pisać na maila: alohomor.art@gmail.com 
Nie krępujcie się także z pisaniem i pytaniem o inne rzeczy, które chętnie chcielibyście mieć u siebie. Ten blog to katalog moich dzieł, ale także sposób na rozprzestrzenianie magicznej garderoby w świecie, więc jeżeli nie masz jeszcze koszulki/innej części ubraniowej oznajmiającej światu co Ci w duszy gra to nie zwlekaj i pisz!

 (W porozumieniu ze mną masz możliwość zdobycia niepowtarzalnego egzemplarza ponieważ wszystko tworzę ręcznie.)

poniedziałek, 4 stycznia 2016

040 Insygnia Śmierci sweter

Zaczarowanego Nowego Roku i spełnienia wszystkich marzeń, zwłaszcza tych magicznych! 

Nowa data oznacza, że co raz bliżej do nowej produkcji związanej z J. K. Rowling i jej twórczością - ja już nie mogę się doczekać Fantastycznych zwierząt! Uwielbiam oglądać magię na wielkim ekranie, a ta premiera na pewno będzie ku temu okazją. Może i na maraton Harry'ego Pottera' uda nam się trafić? Na razie jednak za oknem zima i śnieg, więc moje myśli skupiły się ma magicznych motywach połączonych z dużą ilością materiału, który może ogrzewać, dlatego na potęgę produkuję teraz magiczne sweterki, oto jeden z nich:


Motyw Insygniów Śmierci jest jedynie z przodu sweterka/ pulowera, wykonany brązową farbą do tkanin. Pomimo swojej powtarzalności, nie szokuje ilością i nie rzuca się w oczy idealnie uzupełniając się z innymi warstwami ubrań ;)




Co sądzicie? 




poniedziałek, 30 marca 2015

038 Quidditch team

Smocze kapcie nie spotkały się ze zbyt wielkim entuzjazmem. Mam nadzieję, że jest to spowodowane jedynie zmniejszeniem ilość aktywnych uczestników, a nie wszystkich zainteresowanych moją kreatywną twórczością. 

Tym razem powrót do źródeł i kolejna potterowska koszulka! 
Ten model już od bardzo dawna czekał pod ręką, aż w końcu motyw przybierze jakąś realną postać. Wahałam się między quidditch team, a godłem Hogwartu, jednak w moim odczuciu sportowy krój idealnie spasował się ze sportowym obliczem Harry'ego Potter'a. 

Koszulka z secondhandu, rozmiar L. Motyw najpierw rysowany specjalnym mazakiem do tkanin, a następnie poprawiany czarną farbą akrylową. Sam wzór inspirowany grafikami z Internetów. 




niedziela, 21 grudnia 2014

030 Have you seen this wizard?

Koszulka - zlecenie. Chętnie podjęte, bo o pottterowej tematyce, a takich koszulek nigdy dość ;)
Tematem przewodnim miał być Syriusz, a po dłuższym zastanowieniu jego bardzo konkretny obraz jako poszukiwanego czarodzieja zbiegłego z Azkabanu. Przyznam, że po raz pierwszy za pomocą prostych konturów starałam się odzwierciedlić zdjęcie. Myślę, że było to tym trudniejsze, że każdy doskonale zna rysy Syriusza, więc musiał zachować je również u mnie.


Koszulka najpierw farbowana techniką tie-dye, a następnie malowana brązową farbą akrylową do tkanin. Z powodu kiepskiego oświetlenia (słońce coś nam na święta nie dopisuje) postanowiłam pokazać ją zarówno w świetle naturalnym jak i sztucznym, stąd różnica kolorystyczna na zdjęciach.


Marka: Atmosphere
Rozmiar: 40 UK 
(teoretycznie nasze L, ale akurat ten fason dobrze leży też na M)
długość: ok. 45 cm
szerokość: ok. 68 cm


środa, 6 sierpnia 2014

021 Koszulka Always.

To już dwudziesty post z moim tworem, podczas gdy sam blog ma już 26 obserwatorów, o ile się nie mylę. Ogromnie mnie to cieszy!
Tak się składa, że zaczynałam tutaj z potterowskimi rzeczami i przy tym "okrągłym poście" od tej tematyki daleko nie odchodzę.
Naszła mnie taka myśl, że kiedy przychodzi pora na coś okrągłego, równego, to jesteśmy skłonni do przemyśleń, automatycznie chcemy coś podsumować, zobaczyć co udało nam się osiągnąć. To pewnie zasługa urodzin, czy Nowego Roku. Oczywiście ja przegapiłam tak chętnie obchodzone "urodziny bloga", i nawet nie mam na to jakiegoś sensownego usprawiedliwienia (właśnie sprawdziłam, że powinny były być w kwietniu...trudno :D), widocznie liczba 20 uruchamia więcej mechanizmów w moim umyśle.
Jak pewnie zdążyliście zauważyć, a właściwie usłyszeć, to jakiś czas temu zatroszczyłam się o zmianę oprawy muzycznej dla mojego zakurzonego kufra. Chociaż istnieje też spora szansa, że po prostu wyciszacie sobie tego umilaczka na wstępie. Nie oceniam i nikomu nie narzucam zdania w kwestii muzyki, czy też słuszności takich gadżetów na blogach. Właściwie nie o tym chciałam pisać, a o tym, że właśnie słyszę ścieżkę dźwiękową z filmu "Jak wytresować smoka", która na mojej playliście znalazła się za sprawą mojej wizyty w kinie. Mam już parę pomysłów na koszulki ze Szczerbatkiem, czy ogólnie smokami. (Uwaga to była puenta mojej chaotycznej wypowiedzi!) Co o tym myślicie?



Przechodząc już do właściwej części każdego z moich postów, prezentuję najświeższą potterowską koszulkę!

Tym razem to ukryty wśród magicznych smug patronus, będący symbolem niespełnionej miłości.


Kupiona w second-handzie, ręcznie farbowana, malowana i wyszywana.
Użyto farbek do tkanin oraz akrylowych, a także granatowej i srebrnej nici.


Wymiary koszulki:
szerokość pod pachami:  ok. 56 cm
długość: ok. 76 cm


wtorek, 17 czerwca 2014

019 Mischief managed

Koniec psot! 
Czyli koszulkowy powrót do mojej ukochanej tematyki :D 
Nie wiedzieć czemu Harry Potter i cały świat Rowling są dla mnie bardzo dobrą inspiracją, a same pomysły aż same wpadają mi do głowy żeby je wykonać. Powinnam co prawda skupić się także na innych tematach, zwłaszcza, że gatunek potteromaniaków jest już na wyginięciu, a przypadki, kiedy chcieliby założyć moje koszulki są już co najmniej tak samo rzadkie jak Powyżej oczekiwań Rona, czy Harry'ego. Ot takie fanowskie porównanie ;)


Koszulka zakupiona w secondhandzie, farbowana i malowana ręcznie. 
Stylizowana na stary pergamin, aby w jak największym stopniu przypominać Mapę Huncwotów.

Marka George, rozmiar europejski 42, ale jak niejednokrotnie wspominałam, to są rozmiarówki na jakieś hipopotamy. 

Wymiary:
Długość całkowita: ok 61 cm
Długość od wcięcia pod pachami w dół: ok 41 cm
Szerokość pod pachami: ok 51 cm



środa, 21 maja 2014

016 Koszulka "The Marauder's Map" - odsłona druga!

 Czas stresu i nauki dla mnie powoli dobiega końca. Co prawda jeszcze jedna zmora majaczy mi na horyzoncie, ale już nawet nie mam siły się nią przejmować, więc w ramach wolnego wróciłam do farbowania i malowania na koszulkach ;)
W dość krótkim czasie powstały 3, oczywiście 2 z nich są potterowskie, bo jakżeby inaczej - teraz będę miała czas na przeczytanie jeszcze raz całej sagi! <3
Pierwsza, którą chciałam Wam pokazać wykorzystuje motyw już raz przeze mnie użyty. 
W końcu kto nie chciałby mieć własnej Mapy Huncwotów i  przemykać po hogwardzkich korytarzach oraz korzystać z tajnych przejść żeby czasem skoczyć do Hogsmeade?



Tym razem również koszulkę zafarbowałam tak aby przypominała fakturę pergaminu, niestety na zdjęciach wyszła trochę zbyt oliwkowo, jakby zwoje zbyt długo leżały w jakimś wilgotnym miejscu...
Co do samego motywu, to tym razem wykonany jest czarnym mazakiem do tkanin, a po samym materiale przemykają małe ślady, które w końcu nauczyłam się rysować :D


Koszulka z second-handu marki George, rozmiar 18.

Długość całkowita: ok 61 cm
Długość od wcięcia pod pachami w dół: ok 39 cm
Szerokość pod pachami: ok 52 cm




I na koniec... Wykorzystałam ostatnio na sweterku nowy motyw z łanią. Co o nim myślicie? Nie wiem, czy lepiej by wyglądał wyśrodkowany, tak jak znany już tutaj Rogacz?



niedziela, 13 kwietnia 2014

015 Sweterek Expecto Patronum

Na zewnątrz teoretycznie robi się coraz cieplej, więc ja na przekór zamiast koszulek kupuję tony sweterków do przeróbek. Co poradzę na fakt, że kiedy widzę je na wieszakach mój umysł od razu podsuwa mi same ciekawe pomysły? W końcu zimniejsze dni też się trafiają (jak tak patrzę za okno to właściwie trwają ciągle), więc może przyjemniej będzie ogrzać się czymś wyjątkowym! No dobra... z tym "ogrzać się" to chyba przesadziłam... ;)

Zdałam sobie sprawę, że mam jeden motyw, który szczególnie lubię wykorzystywać. Od tego momentu wmawiam sobie, że nie tylko ja tak mam i że nie jest to brak kreatywności.
Tak, czy inaczej jeszcze raz możecie zobaczyć Expecto Patronum, ale na szczęście tym razem w odmienionej kolorystyce!


Sweterek z second-handu, na którego metce dumnie pisze
"C∙A∙N∙D∙A collection at C&A",
chociaż najważniejszy jest krój i śliczny granatowy kolor oraz poniekąd biały motyw wykonany farbami akrylowymi.

Wymiary:
Rozmiar z metki: XL
Szerokość (mierzona na płasko pod pachami): 56 cm
Długość: 72 cm
Długość rękawów (od szwów): 63 cm


poniedziałek, 17 marca 2014

014 Koszulka "Gdzie są moje MANDRAGORY?"

Z racji tego, że jestem osobą z masą obowiązków i z jeszcze większą ilością braku motywacji aby je wypełniać, mój ostatni weekend upłynął mi pod znakiem farbowania i malowania. Dlatego już teraz, wyjątkowo, możecie zobaczyć kolejną koszulkę! Pewnie prawa blogowania nakazywałyby czekać z kolejnym wpisem, ale strasznie chcę ją pokazać światu, a jak już zauważyliście blogerka ze mnie żadna ;)

Już poprzednio wyrażałam swoją frustrację z powodu źle zorganizowanej sowiej poczty na terenie Polski, co mogliście zobaczyć <tutaj> 
Ale sowy to nie jedyne magiczne istnienia! 
Jak ożywić spetrykifowanych, kiedy te wstrętna małe, wrzeszczące bulwy gdzieś się zapodziały?! Żadnego przywracania pierwotnych postaci ludziom, którzy ulegli transmutacji, czy zostali poddani złemu urokowi, póki się nie znajdą!

 Słowem: Gdzie są moje MANDRAGORY?

Koszulka jak często inspirowana magicznym światem Harry'ego Potter'a ;)


Koszulka z second-handu.
Szerokość mierzona na płasko pod pachami: ok. 54 cm
Długość mierzona na płasko: ok. 60 cm

Farbowana, zielone ombree, malowana farbami i mazakami do tkanin ;)


Gdyby ktoś chciał ją przygarnąć do siebie to proszę o kontakt!
aestta@gmail.com





sobota, 8 lutego 2014

012 Pulower "Wingardium Leviosa!"

Hej, hej!
Dawno mnie tutaj nie było. Święta minęły, Nowy Rok przyszedł. Pisząc o tym w lutym wydaje się to takie odległe! Niby tyle wolnego, ale ciągle przekładałam coś na potem, wiecie "ważniejsze sprawy najpierw, później sobie coś namalujesz na koszulkach", a oczywiście kończyło się to brakiem rezultatów zarówno po jednej stronie jak i drugiej. 
Wyczuwam totalny brak motywacji spowodowany brakiem konkretnej pory roku - śnieg albo liście na drzewach, innej opcji w moim świecie nie ma!

Dlatego dzisiaj, kiedy udało mi się już wcześniej wstać, a przez okno świeciło słoneczko, w końcu powstał już dawno planowany sweterek, którym można manifestować swoje magiczne zainteresowania :)
Sami zobaczcie!


Nazwałam to sweterkiem, bo tkaniną bliżej mu do tego niż do koszulki... ale właśnie w tym momencie przyszło mi do głowy, że to po prostu cienki pulower! 
Kolor jasnego beżu, primarkowy wytwór, według metki zawiera 70 % bawełny, kupiony w second-handzie, malowany ręcznie.  ;)

Wymiary:
Rozmiar z metki: M
Szerokość (na płasko, pod pachami): ok 48.cm
Długość: ok. 65 cm


To mój pierwszy sweterek pulower z motywem, co o nim sądzicie?

Jeżeli ktoś chciałby wzbogacić swoją szafę o ten konkretnie twór to zapraszam do kontaktu przez maila ;)
aestta@gmail.com

sobota, 23 listopada 2013

010 Koszulka "The Maruder's Map"

Hej, hej!
W tym miesiącu dość obficie u mnie z zacięciem artystycznym i kiedy mam tylko chwilkę wolnego czasu to zaraz coś robię (a dokładniej to farbuję, maluję). Dlatego kiedy ostatnio ktoś napisał do mnie maila czy mogłabym wykonać koszulkę z Mapą Huncwotów, chociaż początkowo odrzuciłam tą propozycję to w mojej głowie i tak zarysował się pomysł jak ją stworzyć. We wcześniejszych postach możecie obejrzeć koszulkę z Insygniami, która tak bardzo mi się podobała jeżeli chodzi o kwestię udawania pergaminu, że postanowiłam to powtórzyć. Tym razem poszło mi już o wiele szybciej - jednak parę razy już udało mi się zachlapać całą kuchnię barwnikami, więc śmiało mogę powiedzieć, że mam jako takie doświadczenie ;)

Dość szybko przeszło od pomysłów do czynów, bo już następnego dnia udało mi się kupić w second-handzie pasującą do pomysłu koszulkę. W końcu też zaopatrzyłam się w farbę do malowania innego koloru niż czarny, a także mazak do pisania po tkaninach. Bałam się, że moje zdolności manualne mogą nie wystarczyć do machnięcia na koszulce motywu z "The Maruder's Map", ale ostatecznie moim zdaniem wyszło nie najgorzej. Jak myślicie fani Harry'ego Potter'a?


Koszulka z second-handu - marki atmosphere.
Długość całkowita: ok 67 cm
Długość od wcięcia pod pachami w dół: ok 48 cm
Szerokość pod pachami: ok 42 cm



PS: Dodałam inną wersję kolorystyczną koszulki "Expecto Patronum" w poście <tutaj>

PS2: Już 8 obserwatorów! :)

------------------------------
Po prawej stronie pojawiły się dwie pergaminowe karteczki, jedna z moim mailem, a druga odsyłająca na pokazywarkę gdzie możecie zobaczyć aktualne koszulki czekające na sprzedaż.
Podsumowując: jeżeli podobają się Wam moje koszulki to zachęcam do nabywania tych już gotowych, albo pisania o indywidualnych pomysłach, potrzebach na mojego maila ;)



poniedziałek, 18 listopada 2013

009 Koszulka Lumos!


 Na początku chciałabym zaznaczyć, że bardzo się cieszę ze wszystkich komentarzy, a zwłaszcza obserwatorów, których jest już aż 7! To oznacza, że ktoś chce na bieżąco oglądać moje twory, a to dla mnie niebywała motywacja ;) 

Dzisiaj chciałam zaprezentować najnowszą koszulkę, jak widać nadal utrzymana w tematyce Harry'ego Potter'a - mam niesamowicie dużo pomysłów bazujących na tym fantastycznym świecie magii, więc pewnie jeszcze trochę się ich naoglądacie :D 


Niestety jakoś aparat nie chciał ze mną współpracować, więc zdjęcia mają mnóstwo dziwnych barw.
 Fakt jest jeden: z przodu pod napisem lumos materiał jest w odcieniu żółtego, a im dalej od zaklęcia tym niebieski przybiera intensywniejszy kolor. 




Szerokość pod pachami: ok 51 cm
Całkowita długość: ok 68 cm


Nie myślcie proszę, że z przodu jest tak bardzo odcinająca się żółta plama! Po prostu domowo zabarwione tkaniny zupełnie inaczej wychodzą kolorystycznie na zdjęciach zwłaszcza kiedy kontrastują ze sobą dwa kolory lub biały materiał jest jedynie lekko farbowany ;)

Najprawdziwsza wersja jest chyba na ostatnim zdjęciu w prawym dolnym roku - żółty jedynie delikatnie się odcina na tle błękitu.




sobota, 9 listopada 2013

008 Koszulka Expecto Patronum 2

Hej, hej witam wszystkich! ;)
Dzisiaj koszulka niestety nie mojego pomysłu, ale z motywem, który od razu łapie za serce! Dlatego kiedy jedna z Potteromaniaczek napisała do mnie czy mogłabym dla niej taką koszulkę wykonać postanowiłam przystąpić do pracy ;)
 Początkowo chciałam stworzyć koszulkę jedynie opierając się na tym pomyśle, ale musicie przyznać, że ta prostota motywu jest tak urzekająca, iż nie sposób wiele zmieniać. I tak oto przedstawiam Wam swoją wersję koszulki, której zdjęcie krąży po Internecie i pewnie wielu z Was już ją widziało. Tak między nami, to nie mam nawet pewności, czy pierwowzór naprawdę istnieje, ponieważ na moje oko jest to jedynie sprytnie nałożona grafika, tak jak przy projektach np. bluz (czy wy też widzieliście mnóstwo bluz z motywami HP, które jak się okazuje są jedynie zaprojektowane, ale nigdy nie wykonane?! a szkoda :( ).


Według metki ma rozmiar 8. 
Szerokość pod pachami: 38 cm
Całkowita długość: ok. 71 cm



środa, 30 października 2013

007 Koszulka "Gdzie jest moja SOWA?"

Dziękuję Wam bardzo za komentarze czy e-maile - to miło widzieć, że ktoś ogląda moje twory ;)
A skoro mowa już o różnego rodzaju wiadomościach, to dzisiaj mam do pokazania bardzo tematyczną koszulkę!

Tym razem bez rozpisywania się, bo pora stanowczo niesprzyjająca (a po za tym jest ciemno, zimno, nie mam do picia dobrej herbatki ani czekolady do przegryzania itp. itd. ;D). 
Prezentuję bardzo potterowską koszulkę...w końcu jak wiele już sów zaginęło próbując przedrzeć się przez polski klimat i co trudniejsze polską pocztę aby dostarczyć nam kopertę z biletem do Hogwartu? 
Teraz macie idealną okazję aby wyrazić światu swoją frustrację!


Wymiary:
rozmiar M w rozmiarówce GAP

całkowita długość: 59 cm
długość od rękawa w dół: 42 cm
szerokość (pod pachami): 45 cm

Podstawą była biała koszulka wykonana w second-handzie, następnie farbiona i ręcznie malowana.
Kolor na zdjęciach była niezbyt dokładny, w rzeczywistości jest to jasny rdzawy czerwony.


Jeżeli ktoś chciałby nabyć tą koszulkę to proszę o informacje tutaj lub na maila ;)
aestta@gmil.com


wtorek, 8 października 2013

006 Koszulka Expecto Patronum

Cześć wszystkim (ktokolwiek, gdziekolwiek to czyta) :)

Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem pokazania mojego bardzo Potterowskiego wytworu. 

To koszulka, która niewątpliwie podoba mi się najbardziej spośród wszystkich przez zemnie zrobionych...
pomysł na nią zrodził mi się w głowie od tak. Co prawda według mojego pomysłu miała być znacznie ciemniejsza, gdzie kremowy motyw mógłby rozjaśniać ją jak patronus Harrego. Jednak, kiedy udało mi się się już osiągnąć bardzo ładne ombre, wprost nie miałam serca, żeby próbować je poprawiać. 
Wierzcie mi, że w małej kuchni z jeszcze mniejszym garnkiem i plamami po farbie dosłownie wszędzie, nie tak łatwo osiągnąć zadowalająco estetyczny wynik.


Koszulkę miałam już parę razy na sobie, a motyw nadal dzielnie się trzyma. 

Dla zainteresowanych:
całkowita długość: 66 cm
długość od rękawa w dół: 48 cm
szerokość: ok. 51 cm



EDIT: Stworzyłam ostatnio koszulkę z takim samym motywem, ale inny fason i kolor ombre.


EDIT 2: Przedstawiam także męską wersję 



UWAGA! Jeżeli ktoś jest zainteresowany jakaś koszulką to może śmiało pisać na alohomor.art@gmail.com ;)


niedziela, 19 maja 2013

002 Koszulka z Insygniami

Hej! Myślę, że już kolejna pora na skromne dzieło ;)
Tym razem wstawiam coś, co miało już okazję ujrzeć światło dzienne na innym blogu, ale tak idealnie pasuje do mojej "zakurzonej, magicznej" tematyki, że nie mogłam się powstrzymać. Sami zrozumiecie (mam nadzieję) jak tylko spojrzycie w dół/ opcjonalnie na tytuł posta...

Słowem wstępu może najpierw trochę o nadruku na koszulce. Ha! Nadruk to ładnie powiedziane! Autorskie maźnięcia farbą i pędzlem - te słowa jakoś bardziej odzwierciedlają akcję, której została poddana tkanina... Dla niezorientowanych w magicznym świecie mugoli: możecie tutaj zaobserwować znak Insygni Śmierci - symbol trzech najważniejszych artefaktów w świecie czarodziei, o których mówią "Baśnie Barda Beedle'a". 
Trójkąt to Peleryna Niewidka, okrąg symbolizuje Kamień Wskrzeszenia, a pionowa linia obrazuje Czarną Różdżkę. 

Koszulka została wykonana z białego T-shirtu o "damskiej rozmiarówce" M. Nie wiem jak wy, ale dla mnie damskie czy męskie zawsze są wielgachne, może jedynie bardziej lub mniej szerokie, ale wiszą na człowieku tak czy siak. Co prawda jeżeli T-shirt jest ciekawy to może on wyglądać nawet uroczo, ale zwykły chiński, biały wyrób na początku do siebie nie zachęcał. Wierzcie mi. 

Korzystając ze swoich świeżo nabytych umiejętności farbowania tkanin, ochoczo wcisnęłam artystycznie wyciętą bluzkę do garnka. Właściwie to wtedy miałam nadzieje na posiadanie jakiś umiejętności, ponieważ to była moja pierwsza próba używania farb do tkanin. Niestety, o ile pierwszy kolor jaki uzyskałam był jasnym beżem (nie był  jednak tym, jakiego oczekiwała moja wyobraźnia) to po wielu próbach w końcu udało mi się uzyskać kolor podobny do pergaminu ze stosownymi przebarwieniami.

W kwestii rozmiarowej:
 długość to w przybliżeniu od 60 cm do 43 cm;
 szerokość ok. 47 cm;




wtorek, 7 maja 2013

001 Naszyjnik "Always"

 Na początek może krótka historia tego jak się tu znalazłam i jak pojawił się na świecie niżej prezentowany przedmiot. Nie ukrywam, że wcześniej już z uporem maniaka twierdziłam, że iście artystyczna ze mnie dusza i ciągle chciałam coś tworzyć. Za mną są wyroby z modeliny, kolczyki z koralików itd... Ostatnimi czasy zaczęłam też szyć i farbować ubrania, a nie tak dawno przemogłam w końcu swoje skąpe nastawienie i postanowiłam zakupić co nieco półfabrykatów na jednej ze stron dla twórców biżuterii. No to tyle słowem wstępu o mnie, teraz może coś o blogu... 

Dlaczego "Zakurzony kufer"? Bo jestem wielką fanką fantasy i chciałabym tworzyć szeroko pojęte handmade właśnie o takiej tematyce. Długo myślałam, czy może nie skupić by się na jednej, konkretnej serii - ale przecież jest tyle fantastycznych krain i istot, które potrafią zainspirować do tworzenia!  Więc stanęło na czymś co mile kojarzy się chyba każdemu fanowi fantasy. 
Stary, schowany gdzieś na strychu, pełen tajemnic, zakurzony kufer. 

Dlaczego "alohomor-art"? To już takie moje miłe, osobiste skojarzenia ;) Bo przecież jak kufer to i sposób na jego otwarcie, a czy jest lepszy sposób dla czarodzieja niż zaklęcie otwierające? 

Przechodząc do pierwszego przedmiotu, niejako przecież bohatera tego postu, chciałabym Wam zaprezentować naszyjnik zatytułowany przeze mnie po prostu "Always". 


Słowa pochodzą ze słynnej serii "Harry Potter", wypowiada je Snape do Dumbledora (a my możemy je usłyszeć w jego wspomnieniach, które obserwuje Harry). 
Dla niezorientowanych - to jedna z najbardziej romantycznych scen w historii całej ludzkości! Przynajmniej w odczuciu mojego zaczarowanego przez Rowling serduszka. 

Podobny naszyjnik rzucił mi się kiedyś, gdzieś w oczy w bezdennym Internecie i niejako pchnął mnie to odświeżenia swojej miłości do serii HP, a tym samym zainspirował do tworzenia fantastycznych przedmiotów i prowadzenia tego bloga (żeby nie było: słowo "fantastycznych" odnosi się tutaj do "inspirowanych seriami fantasy", nie mam aż tak wielkiego ego, żeby wszem i wobec ogłaszać, że moje dzieła są najlepsze).

Naszyjnik składa się z:
- owalnego sekretnika w kolorze antycznego brązu o długości 32 mm i szerokości 23 mm;
- kokardki również w kolorze antycznego brązu;
- łańcuszka;
- karabińczyka
(który nota bene nie jest tutaj potrzebny, bo po prostu wkładam naszyjnik przez głowę - ale może któregoś dnia, będę miała niezwykłego koka upiętego z włosów i rozpięcie łańcuszka okaże się jedynym rozwiązaniem? Przezorny zawsze ubezpieczony ;D );



Przedmiot na szczęście nie wylądował na dnie bezdennego zakurzonego kufra, a na mojej szafce i powiem Wam, że uwielbiam go nosić ;)