Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etui na czytnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etui na czytnik. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2016

045 Etui na czytnik - złota koronka lat 20

Uraczyłam Was już kiedyś na tym blogu historią moją i mojego kindla, ale nie spotkała się ona ze zbytnim entuzjazmem (właściwie to z żadną reakcją się nie spotkała). Dlatego uznałam, że może nie powinnam dalej brnąć w ten temat i dość szybko zarzuciłam wszystkie swoje projekty związane z pokrowcami na czytniki książek. 
Na szczęście los chciał mnie obdarzyć kolejną wersją czytnika (tym razem Papierwhite), a w związku z tym musiałam ruszyć pokryte pajęczynami dawne pomysły i zadbać o ochronę na mojego nowego skarbu. 
Wersja jeansowa, była bardziej wakacyjna i boho, wersja koronkowa jest znacznie bardziej elegancka. Przyznaję, że nie zawsze pasuje do mojego codziennego looku i nie jest to najpraktyczniejsze rozwiązanie jeżeli chodzi o zapewnienie ochrony, ale nadal pozostaje jedyne w swoim rodzaju i silnie spersonalizowane, a to dla mnie duża zaleta.  


Etui szyte maszynowo i wykańczane ręcznie. Użyłam czarnej grubej bawełny, elastycznej koronki - czarnej i złotej ozdobnej, żółtego filcu i oczywiście zamka błyskawicznego. Taki śliczny złoty motyw mam z secondhandowej skróconej przez moją koleżankę sukienki. Przyznaję, że nie mam pojęcia, gdzie w naturalnych warunkach (tj. w sklepach z tkaninami), dostać takie cudo za jakąś przystępną cenę. Motyw koronki jest dwustronny, ta strona, której akurat nie widać na zdjęciach, jest trochę mniej ozdobna, za to cała w złocie. Zaś przednia część złożona jest na zakładkę ;)


Dzięki samodzielnemu szyciu mogłam dopasować rozmiary etui do swojej wersji czytnika, a wiadomo, że każda z nich minimalnie się różni. Kto wie, może wrócę do planów etui otwieranych i stylizowanych na książki? Pewnie od ostatniego wpisu już mnóstwo takich cudeniek powstało i z powodzeniem można je znaleźć w Internetach. Pozostaje tylko pytanie, czy bezpieczniejszy i praktyczniejszy jest firmowy pokrowiec, czy może w domowych warunkach można stworzyć coś dającego podobną gwarancję ochrony, a jednocześnie dużo przyjemniejsze doznania estetyczne.



czwartek, 11 lipca 2013

004 Etui na czytnik książek - Amazon Kindle


Przyznaję, że zawsze byłam zwolenniczką namacalnych książek - w końcu nic tak nie umila czytania jak możliwość nerwowego przewracania kartek, ściskania książki i wdychania jej zapachu. Oczywiście napiszę tutaj też, że korzystanie z książek w każdym miejscu, o każdej porze nie zawsze było dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Parę z nich przypłaciło to zagięciami stron, a niektóre nawet ich zalaniem (tak bardzo kusi możliwość czytania w wannie wypełnionej po brzegi gorącą wodą!)... 
Dlatego kiedy e-booki zaczęły cieszyć się popularnością zawiesiłam na chwilę na nich swój wzrok, a później... poszłam do biblioteki ^^ Pomimo faktu, że od dłuższego czasu czytam już znacznie mniej z powodu braku czasu (nie lubię zaczynać, a później odrywać się przez jakieś przyjemniejsze rzeczy jak nauka, jedzenie, czy spanie), najwidoczniej swoim nawykiem czytania wszędzie, zyskałam sobie u mojej rodziny status "Nadwornej Czytaczki Książek". 
Tak oto kiedy nadeszły moje urodziny w jednej z torebek na prezenty zauważyłam coś co bardzo przypominało mi tableta... jednak po dokładniejszym przyjrzeniu się, odkryłam, że jest to coś dla mnie znacznie bardziej wartościowego! 
Amazon Kindle to czytniki książek, a dokładniej wg. wiki: " to przenośne urządzenie do czytania książek elektronicznych, e-gazet, wykorzystujące ekran w technologii E Ink, wprowadzone przez firmę Amazon.com"
Powiem Wam szczerze, że wcześniej nawet nie myślałam, że takie urządzenie swoim istnieniem mogłoby mnie uszczęśliwić, ale patrząc na mojego kindelka poczułam, że rodzina w końcu faktycznie dała mi trafiony prezent i to nie w dziesiątkę, a w setkę!

Przechodząc do tematu dzisiejszego posta...
widząc kindelka i porównując jego wagę (a waży naprawdę bardzo mało!) z opasłymi książkami, które i tak ciężko mi zmieścić w moim bagażu wakacyjnym, postanowiłam zabrać go na swój wakacyjny wyjazd. Wyjazd nie byle jaki, bo z plecakiem i pod namioty na dwa tygodnie. Dlatego też od razu nasuwa się myśl o ochronnym pokrowcu, żebym nie zniszczyła swojego nowego skarbu przedwcześnie. 

Tak powstała pierwsza wersja, na razie "light".


Saszetka wykonana z jeansu, koronki i różowego filcu. 

Służy do przechowywania, dlatego ma zamek jedynie z boku (mam już pomysły na etui otwierane, coś na kształt okładki zeszytu, czy notesika).

Wymiary: 
 13 cm. x 18 cm. x 1 cm
(mieści się w nim Kindle Classic)



Zapomniałam zrobić zdjęcia pokazujące środek!
Wewnątrz znajduje się wściekle różowy filc (a tak dla kontrastu!), który ma zapobiegać ryskom na wyświetlaczu i wgl na całym czytniku ;)